Uncategorized

Czy tłumacz musi się ciągle uczyć?

Bycie tłumaczem nie jest wbrew pozorom łatwą sprawą. Dużo osób uważa, że jak ktoś się urodził ze znajomością dwóch języków (taki skrót myślowy, bo wiemy, że ze znajomością języka człowiek się nie rodzi 😉 ), to może zostać tłumaczem i już ma łatwiej w życiu. Totalna bzdura.

Przede wszystkim praca tłumacza nie jest łatwa. Nawet jeżeli znamy już bardzo dobrze dwa języki, to i tak musimy nauczyć się tłumaczyć. To taka specyficzna umiejętność, której nie da się wyssać z mlekiem matki. Trzeba się tego nauczyć. Trzeba umieć się odpowiednio przełączać między językami. Wyobraź sobie, że w tym samym momencie mówisz z dwoma ludźmi: jeden człowiek mówi po polsku, a drugi na przykład po niemiecku. I do tego rozprawiacie o polityce! Nadal uważasz, że to proste?

Poprawność językowa

No to powiedzmy, że nauczyliśmy się już przełączać między językami w tempie ekspresowym. Teraz jeszcze musimy zapanować nad poprawnością językową. Nie możesz Niemcowi niczego spolszczyć, ani Polakowi czegoś zniemczyć (istnieje w ogóle takie słowo???). Nie możesz używać skrótów myślowych, ani slangu. No chyba, że akurat tłumaczysz tekst slangowy, bo to też się czasami zdarza. Tłumacz musi umieć posługiwać się poprawnym językiem. Nie może robić błędów. Tłumacz w rodzaju męskim nigdy nie powie „poszłem”, zawsze „poszedłem”.

Tłumacz to taki idealny filolog ;-).

Ale to jeszcze nie wszystko.

Nieustanna nauka

Tłumacz musi się szkolić cały czas z różnych dziedzin nauki. To nie jest tak, że jesteśmy biegli w jakimś języku i już znamy wszystkie słowa! Przecież jest mnóstwo dziedzin nauki, o których zazwyczaj nie mamy większego pojęcia. Czy wiesz, co to jest edmontonia? Nie? Zapraszam do zapoznania się z atlasem dinozaurów ;-).

Ciągle należy się szkolić, dużo czytać i w zasadzie też uczyć się nowych słów, pojęć i zagadnień.

Czy już Cię przekonałam, że praca tłumacza nie jest prosta?

Jeszcze nie?

To teraz jeszcze wspomnę o nieustannym sprawdzaniu zasad pisowni na przykład liczb, dat, nazwisk, odznaczeń wojskowych, nazw własnych i tym podobnych. W różnych językach zasady mogą się różnić.

Brzmi to wystarczająco ciążko ;-).

Olga